..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
No po takim czasie , że hohoho!®
No ,ale jedno co jest dobre, że mi bloga nie skasowali.
No i tak sobie żyję. Uczę się. .
Chudnę. . tak bardzo schudłam . . Mi się to podoba, ale i zarazem przeraża noszę spodnie o rozmiarze 38 , a kupiłam je we wtorek a już dzisiaj mi są za duże i to wcale nie jest tak , że się rozciągnęły- bo jak wiadomo niektóre spodnie się rozciągają po noszeniu. A więc wyprałam i co i nic nałożyłam i pochodziłam niecałe 15 minut- i stwierdziłam, że znowu schudłam. I znowu nie mam w czym chodzić. ! Piję ohydne ziółka. . jem tabletki. . i ćwiczę. .
Chcę wleźć w rozmiar spodni 36 . a może i mniej. ; ) uda mi się to - jak przyjdzie lato będę chudziutka ; ) I lekka jak motylek . .
..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
......®
Gubię się sama w sobie..
Nie wiem co mam pisać..
Nie mam gdzie...
Co ja piszę.. mam ... więc pisze...
CHAOS...
Chyba nie kontrolowany ...
Płaczę...
Co ja takiego mam..
Nie mam nic...
..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
Takie Nic...®
Zle no ..
No sama nie wiem ..
Dzisiaj będzie krótko...
Tęskniłam za Przemkiem..
Nie mogłam sobie znaleźć miejsca w domu ...
Wymiotowałam aż 7 razy eh :/
Nie wiem
Smutno mi ot co!
..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
Jakoś tak...®
11:22
Jakoś tak pusto u mnie..
Siedzę i patrzę się na wagę i boję się na nią stanąć..
Siedzę piję kawę i palę ..
Hm...
Chyba nie mam z czego się cieszyć..
Jedynie może z tego ,że nie czuję głodu...
Jak na razie tyle..
11:30
Postanowiłam,że chyba się wybiorę na robienie jakichś zdjęć ..
Więc muszę aparat ,a dosłownie baterie naładować..
Myślę,że On jedynym mym przyjacielem będzie..
W pokoju mam straszny bałagan.
Całe moje życie to jeden wielki bałagan..
"Kochany" blogu jak dobrze,ze zawsze mogę do Ciebie wrucic i Ty czekasz na mnie i tylko na mnie ...
Jak to miło ..
18:23
3 razy jadłam i 3 razy wymiotowałam..
Nienawidzę samej siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nienawidzę swojego ciała..
Samej siebie,,,
Nienawidzę !!!!!!!!!!!
Powinnam śpać w łazience,,
Eh...
ps..
Powiedziałam jednak Przemkowi ..
Myślę,że źle zrobiłam..
Ale czuję ,że nie mogę Go oszukiwać ..
Nie wiem czy dobrze robię..
Nie wiem..
23:57
z tego wszystkiego zwymiotowałam i pocięłam sobie udo...
Ja wiem,że ja zawsze wszystko źle robię ...
Ja wiem ....
Boże...
..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
Kolejny dzień spędzony w wc.®
Wstałam i oczywiście biegałam potem ćwiczenia...
potem jedzenie ..ta ,żeby to było normalne jedzenie to było BIG żarcie..
Potem kibel ..Godzinę zygałam ,aż wszystko wyleci ,że mnie...
Wyleciało wszystko ..
Potem kawa nie słodzona i fajki...
Po jakimś czasie 6 kanapek i kibel ...
potem ćwiczenia...
jest mi zle ..
ciągle jestem gruba
ZA GRUBA!!!!!
Powinnam zrzucić jakieś 30-40 kg tylko kiedy to nastąpi..
Jebany gruby świniak ..
Nienawidzę Cię ..
Będę chuda bo muszę być ..
Wtedy będę szczęśliwa....
ps.Dzisiaj kogoś poznałam na czacie na forum...
Hm...
Tak mi dobrze z tym kimś się rozmawia ..
Tak bardzo chciała bym mu powiedzieć ,że mam Bulimie,ale przecież nie mogę..
Cudowny człowiek..
Ma na imię Przemek...
....
łącznie tak ogólnie wymiotowałam dzisiaj 5 razy...
..... Wyszeptała black_rose ....
..Dzisiaj kocham Cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niz jutro...
Muszę w końcu się sama przed sobą przyznać ...Bulimia...®
Zaczęło się niewinnie..
Chęć schudnięcia i jakoś samo tak wyszło ..
Głodówki po parę dni ,a potem obżarstwo i kibel.
Już nie mogę zjeść bez wyrzutów sumienia. I ciągłe rzyganie.
Dzisiaj sama siebie się brzydzę . Bo zjadłam .To mało powiedziane,że zjadłam jadłam i jadłam nawet nie wiem kiedy tyle pochłonęłam jedzenia. Ale skończyłam i nie miałam jak zwymiotować bo mama była w domu i jej facet wiec. Poszłam do pokoju i siedziałam.Już nawet nie musiałam wsadzać palców . Miałam w pokoju butelkę po napoju i wymiotowałam do butelki .
Potem jak już poszło . Nie wszystko :( ,ale większość . Poczułam się taka chuda i szczęśliwa.
Kolacja 3 kanapki i jeden duży pomidor.
Wszystko wylądowało w kiblu i w zlewie.
Mama była u mnie w pokoju przy komputerze,a jej faceta nie było bo poszedł z psem.
Poszłam do łazienki i oczywiście 2 kubki wody i palce w buzię i wymiotowałam.
Nie dałam rady dalej i bałam się ,że mama usłyszy,.więc przestałam.
Później trochę pochodziłam po domu i co jakiś czas chodziłam i wymiotowałam do zlewu ,żeby nie było słychać ciągłego spuszczania wody w kiblu.
Zwymiotowałam wszystko...
Później..
Zjedzony jeden kawałek ciasta i 3 paluszki słone . popite 3 kubkami wody ..
I zwrócone bez wkładania palców .. wystarczyło nacisnąć na brzuch ..